Parę dni temu Google przedstawiło nowy wygląd swojej wyszukiwarki grafik. Warto się temu przyjrzeć bliżej bo zmiany (przynajmniej jeżeli chodzi o wygląd) są naprawdę duże. Czym Google się chwali i czy ma to przełożenie w rzeczywistości?
Gigant z Mountain View praktycznie od początku swojej działalności stara się poszerzyć wachlarz swoich usług i dostarczyć internautom narzędzia przydatne podczas serfowania po sieci. Najpopularniejsza na świecie wyszukiwarka internetowa dalej jest najważniejszą usługa jaką oferuje firma, jednak co pewien czas Google udostępnia użytkownikom coraz to ciekawsze usługi.
W ostatni dzień starego 2009 roku Google zafundowało nam kolejne przeliczenie wskaźników PageRank w sieci. Dla mało wtajemniczonych PageRank to algorytm stworzony przez Google nadający określoną wartość liczbową poszczególnym stronom. Wskaźnik PR może przyjmować wartości z przedziału od 0 do 10.
Google nie ukrywa, że jednym z priorytetowych celów firmy jest zwiększenie szybkości działania globalnej sieci. Wyszukiwarkowy gigant poczynił już pewne kroki mające na celu zwiększenie szybkości wczytywania stron WWW. Jednym z nich było stworzenie własnej przeglądarki internetowej - Google Chrome, która póki co bije konkurentów na głowę w testach szybkości.
Google indeksuje dziennie setki tysięcy jeśli nie miliony nowych stron WWW. Jest wiele różnych sposobów, dzięki którym robot Google może znaleźć nowe strony w sieci. Jednym z nich jest zgłoszenie nowego adresu na stronie http://www.google.com/addurl/.
Dziś rozpoczęło się kolejne, jak zwykle niezapowiedziane przeliczenie Page Rank'ów w sieci internet. Proces ten potrwa zapewne kilka dni, warto więc śledzić wartości PR na interesujących nas stronach.
Prawdopodobnie każdy, kto kiedykolwiek próbował swoich sił przy tworzeniu stron WWW, próbował wyszukać swoją stronę w wyszukiwarce internetowej. Ponieważ to Google posiada lwią część rynku wyszukiwarek w Polsce i na świecie, to na tej wyszukiwarce skupiają się wysiłki webmasterów.
Od czasu kiedy Google zaczęło indeksować pliki PDF internet wzbogacił się o miliony często bardzo użytecznych dokumentów. Nie sposób przecenić wartości artykułów naukowych czy druków i formularzy zapisanych w tym formacie.