Firma Roaring Pengiun ujawniła ciekawe wyniki badań. Wynika z nich, że większość niechcianych przez nas bardzo wiadomości o charakterze spamu funduje nam hojnie Google Mail. Na domiar złego domeny, które należą do Google'a są traktowane jako dobre adresy, a do listy niechcianych informacji musimy je dodawać samodzielnie. Zjawisko nie dotyczy jedynie wyszukiwarki Google. Lepsze statystyki przechwytu spamu mają: Yahoo i Hotmail. Google stara się jednak jak może i pieczołowicie poprawia zabezpieczenia. Oferuje klientom choćby filtry chroniące przed nadużyciami. Pozostaje tylko cierpliwie czekać kiedy powstaną pewne strategie blokujące wykorzystywanie serwerów Google do masowej wysyłki spamu.
Czy ktoś z Was słyszał o Gphonie? Media szeptały o powstaniu telefonu marki Google już w 2007r. Szepty jednak szybko ucichły, bo Google był w trakcie współtworzenia projektu Open Handset Aliance i platformy Anroid. To zestaw oprogramowania dla telefonów komórkowych z systemem operacyjnym, intuicyjnymi aplikacjami i interfejsem.
To ciąg dalszy sporu między Google a Viacom. Dla zapominalskich przypominam, że dotyczy sprawy ujawnienia danych użytkowników serwisu YouTube. Walka o dane toczy się od marca 2007r. Wówczas YouTube został oskarżony przez Viacom o naruszenie praw autorskich w masowym kontekście.
Zgodnie z badaniami o zachowaniach konsumenckich, przeprowadzonymi przez Heather Hopkins, użytkownicy Google wydają więcej pieniędzy w sieci niż użytkownicy Yahoo Search. Wydatki te przekraczają 500$. Teza ta nie wynikła na podstawie jednych wyników badań. Ostatnie rezultaty potwierdzały badania przeprowadzone w lutym.
Od niedawna Google nabył nowy „biegun wypadowy” ZAO Begun. Dla nieświadomych podpowiem iż jest to rosyjska sieć reklamy kontekstowej. Reklama kontekstowa jest dziś bardzo popularną formą przekazu i promocji, zwłaszcza dla klientów bardzo niecierpliwych. Transakcja Google nie była tania. Szacuje się iż koszt zakupu pochłonął około 140 mln dolarów.
Opierając się na najnowszych badaniach Hitwise, możemy zobaczyć kolejne etapy umacniania się firmy na rynkach zachodnich. W skrócie: USA osiągnęło już nasycenie 68%, a w Anglii odsetek ogólnych zapytań generowanych w wyszukiwarkach osiągnął już 87%.