To ciąg dalszy sporu między Google a Viacom. Dla zapominalskich przypominam, że dotyczy sprawy ujawnienia danych użytkowników serwisu YouTube. Walka o dane toczy się od marca 2007r. Wówczas YouTube został oskarżony przez Viacom o naruszenie praw autorskich w masowym kontekście. Żądania Viacom dotyczyły wycofania paruset tysięcy utworów i zapłaty sowitego odszkodowania wysokości miliarda USD. Pierwszego lipca część roszczeń Viacom zostało uznanych, w tym ujawnienie danych użytkowników serwisu YouTube w formie adresów IP oraz filmy, które były przez nich oglądane.
Wybuchła olbrzymia fala sprzeciwów nie tylko ze strony użytkowników YouTube. Ostateczni8e orzeczono, że ID user i ID visitor będą zastąpione innymi użytecznymi informacjami dla powoda.
A gdzie nasza wspaniała anonimowość w sieci?
Zgodnie z badaniami o zachowaniach konsumenckich, przeprowadzonymi przez Heather Hopkins, użytkownicy Google wydają więcej pieniędzy w sieci niż użytkownicy Yahoo Search. Wydatki te przekraczają 500$. Teza ta nie wynikła na podstawie jednych wyników badań. Ostatnie rezultaty potwierdzały badania przeprowadzone w lutym.
Od niedawna Google nabył nowy „biegun wypadowy” ZAO Begun. Dla nieświadomych podpowiem iż jest to rosyjska sieć reklamy kontekstowej. Reklama kontekstowa jest dziś bardzo popularną formą przekazu i promocji, zwłaszcza dla klientów bardzo niecierpliwych. Transakcja Google nie była tania. Szacuje się iż koszt zakupu pochłonął około 140 mln dolarów.
Opierając się na najnowszych badaniach Hitwise, możemy zobaczyć kolejne etapy umacniania się firmy na rynkach zachodnich. W skrócie: USA osiągnęło już nasycenie 68%, a w Anglii odsetek ogólnych zapytań generowanych w wyszukiwarkach osiągnął już 87%.
Według pierwszych informacji Google zamierzało stanąć po drugiej stronie barykady (vide reportaż dziennikarza Cade'a Metza z TheRegister). Google planowało „układ” z dostawcami usług internetowych, kontrolującymi transfer generowany przez ich klientów. Jednakże,
Mała ciekawostka Google dotyczącą wyników naszej i nie tylko reprezentacji: Jeśli wpiszemy w wyszukiwarkę euro 2008 + "dowolny kraj uczestniczący w rozgrywkach" otrzymamy informacje o wyniku ostatniego spotkania i termin najbliższego. Ta małą sztuczką Google zgarnęło zapewne sporo ruchu serwisom sportowym, jako że to najprawdopodobniej najczęściej poszukiwana informacja.