Zgodnie z badaniami o zachowaniach konsumenckich, przeprowadzonymi przez Heather Hopkins, użytkownicy Google wydają więcej pieniędzy w sieci niż użytkownicy Yahoo Search. Wydatki te przekraczają 500$. Teza ta nie wynikła na podstawie jednych wyników badań. Ostatnie rezultaty potwierdzały badania przeprowadzone w lutym. Podejrzewa się, że wpływ na to zjawisko ma wiek użytkowników korzystających z obu wyszukiwarek. Od jakiegoś czasu badania wieku potwierdzają, iż młodsi użytkownicy zdecydowanie preferują wyszukiwarkę Yahoo Search, chodź pomału różnica wieku zaczyna się zacierać.
Aspekt wyników badań jest szczególnie ciekawy ze względu na podpisanie kilka dni temu umowy o współpracy w emisji reklam, którą Google podpisał z Yahoo.
Od niedawna Google nabył nowy „biegun wypadowy” ZAO Begun. Dla nieświadomych podpowiem iż jest to rosyjska sieć reklamy kontekstowej. Reklama kontekstowa jest dziś bardzo popularną formą przekazu i promocji, zwłaszcza dla klientów bardzo niecierpliwych. Transakcja Google nie była tania. Szacuje się iż koszt zakupu pochłonął około 140 mln dolarów.
Opierając się na najnowszych badaniach Hitwise, możemy zobaczyć kolejne etapy umacniania się firmy na rynkach zachodnich. W skrócie: USA osiągnęło już nasycenie 68%, a w Anglii odsetek ogólnych zapytań generowanych w wyszukiwarkach osiągnął już 87%.
Według pierwszych informacji Google zamierzało stanąć po drugiej stronie barykady (vide reportaż dziennikarza Cade'a Metza z TheRegister). Google planowało „układ” z dostawcami usług internetowych, kontrolującymi transfer generowany przez ich klientów. Jednakże,
Mała ciekawostka Google dotyczącą wyników naszej i nie tylko reprezentacji: Jeśli wpiszemy w wyszukiwarkę euro 2008 + "dowolny kraj uczestniczący w rozgrywkach" otrzymamy informacje o wyniku ostatniego spotkania i termin najbliższego. Ta małą sztuczką Google zgarnęło zapewne sporo ruchu serwisom sportowym, jako że to najprawdopodobniej najczęściej poszukiwana informacja.
Dawno temu zakupiony i odłożony na półkę serwis Measure Map prawdopodobnie zostanie „odkurzony”. Google poinformowało użytkowników tego projektu o planowanym powołaniu go do życia na nowo.